Nie proszę o pomoc.

 

Postanowilam napisac. Czemu? Nie wiem. Nazywam sie Anna, mam 28 lat, 2 wspaniałych dzieci i meza, ale zycie w naszym kraju to cieżka sprawa. Te przepychanki polityczne, ciagłe afery, oskarżenia, to nie jest normalne. Przez lata Polska wycierpiała wiele, ale teraz nie potrafi uszanowac poswiecenia swoich przodkow.  Zero przyszłości dla młodych ludzi, praca za 1000 zl. (nie dla wszystkich), zadnych szans na własne lokum i godny start dla swoich dzieci. Takie perspektywy daje nam nasz kraj, a jak bedzie dalej........... nie wiem.

 

Szanuje ludzi, ktorzy wyjechali z Polski, by GODNIE ŻYĆ, by dać swoim dzieciom szanse i nie mysleć o tym czy starczy od 1 do 1. Wiem, że jeśli ktoś dałby szanse mojej rodzinie tez bym z niej skorzystała, lecz nie wiem czy mam na tyle odwagi. Wiec podziwiam Was drodzy Rodacy, życze powodzenia a przede wszystkim GODNEGO ŻYCIA.

                                                            ANNA

 

Ps. jesli ktos ma ochote pogadac o Polsce annamaria-dm@wp.pl

 

 

 

 

<<<