copyright © 2000    redakcjapolska.dk

 

 

Rajd Katyński 2006

 

Mój udział w rajdzie był podyktowany przede wszystkim chęcią odwiedzenia miejsc znanych mi z historii. Jednak to czego doświadczyłem, zaskoczyło mnie w sposób zasadniczy. Można wiele pisać o fizycznych trudach tej eskapady i przeciwnościach aury, o wyjątkowej atmosferze w grupie i różnych napięciach czy nieporozumieniach, ale przecież nie jechałem na wygodną i relaksujacą wycieczkę turystyczną. Pobyt w Katyniu i przejazd przez Smoleńsk oraz odwiedziny polskich i rosyjskich dzieci, utwierdził mnie ostatecznie w słuszności tego przedsięwzięcia. Jest to głęboko wzruszające spotkanie z Rodakami, którzy zginęli w dramatycznych okolicznościach zbrodni komunistycznych, ale jest to także spotkanie z ludźmi żyjącymi dzisiaj na tych terenach.

 

Witający i pozdrawiający nas radośnie mieszkańcy zadawali pytania: dokąd jedziemy? W jakim celu?

 

Broszurki informacyjne po rosyjsku, które były rozdawane, docierały do tych ludzi z prawdą o wydarzeniach, o których czasami prawie nic nie słyszeli. Dlatego sądzę, że Rajd Katyński ma swój wyjątkowy charakter i głęboki sens, który polega na uczczeniu Pomordowanych na Wschodzie, ale co jest również niezmiernie ważne, prowadzi w dobrej atmosferze do zbliżenia oraz pojednania między narodami na poziomie zwykłych ludzi, które jest oparte na prawdzie. Ogrom zbrodni komunistycznych na narodzie Polskim, Rosyjskim i Ukraińskim, który jest widoczny na tych cmentarzach - poraża swoją skalą.

 

Chciałbym przywołać jeszcze jedno głębokie przeżycie. Po uroczystościach w Miednoje pojechaliśmy do Tweru, gdzie przy dawnym budynku NKWD, a dzisiejszej Akademii Medycznej, ks. Zdzisław Peszkowski opowiadał w sposób głęboko poruszający o tym, co się wydarzyło w tym gmachu. Prosił, aby podczas modlitwy każdy wyciągnął rękę i nawiązał jakże szczególną więź z tymi, którzy oddali tutaj życie za Polskę.

Ta chwila zapadła bardzo w moje serce.

 

Mam nadzieję, że w przyszłym roku będę mógł wziąć udział w VII Rajdzie Katyńskim.

 

Ks. Jan Zalewski

Haderslev, dnia 21.9.2006r.