copyright © 2000    redakcjapolska.dk

 

jeśli chcesz przeczytać cały artykuł, kliknij na tekst linku

 

"Tryptyk Rzymski" Jana Pawła II trafi na ekrany

Animowana wersja poematu Karola Wojtyły "Tryptyk Rzymski" jest już gotowa.

 

"Dzień Rospudy" w Warszawie

Polscy i europejscy biolodzy spotkają się 4 lutego w Warszawie na konferencji popularno-naukowej, poświęconej przyrodzie Doliny Rospudy.

 

Zmarł Zdzisław Rurarz, ambasador, który wybrał wolność w USA

W wieku 76 lat zmarł Zdzisław Rurarz, były ambasador PRL w Japonii, który poprosił o azyl polityczny w USA po ogłoszeniu w Polsce w 1981 r. stanu wojennego.

 

Uroczysta premiera książki kard. Dziwisza

W Wyższym Seminarium Duchownym w Krakowie odbyła się uroczysta prezentacja książki kardynała Stanisława Dziwisza "Świadectwo".

 

Polski boom rodzinny w Norwegii

Stały wzrost liczby polskich obywateli legalnie pracujących i mieszkających w Norwegii powoduje równoczesny napływ i osiedlanie się całych polskich rodzin w nowym kraju - informują norweskie media.

 

Krystyna Feldman nie żyje

W wieku 86 lat w swoim poznańskim mieszkaniu zmarła aktorka Krystyna Feldman. 

 

Ryszard Kapuściński nie żyje

Ryszard Kapuściński, legenda polskiego i światowego reportażu ie żyje.

 

Austria przyznała 100 stypendiów dla polskich doktorantów

Od 15 stycznia polscy doktoranci mogą ubiegać się o stypendia rządu austriackiego; do zdobycia jest 100 stypendiów na austriackich uczelniach.

 

Policzyli nietoperze

37 tys. nietoperzy naliczyli w miniony weekend chiropterolodzy z kilku krajów w podziemiach Międzyrzeckiego Rejonu Umocnienia (MRU) w Lubuskiem.

 

WOŚP zagrała po raz 10. w Berlinie

Mieszkańcy Berlina po raz 10. uczestniczyli w finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Największy koncert odbył się w niedzielę wieczorem w sali tanecznej Tanzschmiede w zachodniej części Berlina - Charlottenburg.

 

Orkiestra zagrała po raz trzeci w Sztokholmie

Już po raz trzeci również i w Sztokholmie zagrała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. W tym roku jednak Orkiestra grała skromniej, nie organizując własnego koncertu, a korzystając z gościnności sztokholmskiego Stowarzyszenia Polaków "Ogniwo", podczas jego tradycyjnej już 35. Noworocznej Choinki dla dzieci.

 

30 tys. dolarów zebrano na WOŚP w USA

Ponad 30 tys. dolarów zebrano od czwartku do niedzieli w Nowym Jorku i okolicach w ramach 15. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

 

Ponad 23 mln zł na koncie WOŚP

Tradycyjnym "Światełkiem do nieba" zakończył się 15. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, ale wciąż trwają aukcje w Internecie. Przez cały dzień w całej Polsce i 32 miejscach na świecie ponad 120 tysięcy wolontariuszy zbierało pieniądze na ratowanie życia dzieci.

 

Cztery sztaby WOŚP w Anglii, po dwa w Szkocji i Irlandii

Finał 15. WOŚP odbędzie się w tym roku po raz pierwszy w Manchesterze, Leeds oraz Reading i drugi rok z rzędu w Peterborough. Po dwa sztaby powstały w Szkocji (Edynburg i Glasgow) oraz w Republice Irlandii (Dublin i Cork).

 

 

artykuły z prasy polskiej

 

"Tryptyk Rzymski" Jana Pawła II trafi na ekrany

 

Animowana wersja poematu Karola Wojtyły "Tryptyk Rzymski" jest już gotowa. Dystrybutor - Monolith Film - podał na swej stronie internetowej, że premiera 65-minutowego filmu odbędzie się 9 marca.

Obraz powstawał przez trzy lata w bielskim studio Anima Media, które działa przy kurii diecezji bielsko-żywieckiej. Pracowała nad nim kilkunastoosobowa grupa animatorów z Bielska-Białej, Krakowa i Warszawy. W filmie połączone zostaną sekwencje animowane ze scenami żywego planu.

Według dystrybutora, twórcy postawili sobie za zadanie "przybliżenie tego wyjątkowego dzieła w formie filmu, który poprzez plastykę inspirowaną między innymi freskami Michała Anioła z Kaplicy Sykstyńskiej, animację, teatr wizji i ruchu - ma przybliżyć widzowi poemat Ojca Świętego, dodając do niego wartości wizualne".

Pomysłodawcą obrazu, a zarazem reżyserem i scenografem jest Marek Luzar, który ma w dorobku kilkanaście filmów animowanych. Muzykę do filmu napisał młody kompozytor z Lublina Rafał Rozmus. Narratorem będzie Krzysztof Kolberger.

W Internecie pod adresem www.tryptykrzymski.pl można obejrzeć zwiastun filmu. (al)

 

28.01.2007 PAP

 

 

"Dzień Rospudy" w Warszawie

 

Polscy i europejscy biolodzy spotkają się 4 lutego w Warszawie na konferencji popularno-naukowej, poświęconej przyrodzie Doliny Rospudy. Odbędą się wykłady, można będzie wziąć udział w dyskusji, a w dzień poprzedzający konferencję posłuchać Urszuli Dzudziak i Stanisława Sojki.

Chcemy przybliżyć społeczeństwu wszystkie walory torfowisk Rospudy - tak przyrodnicze, jak i krajobrazowe. Chcemy pokazać jak wielka jest ich wartość i bogactwo w skali Europy i całego świata. Ta dolina jest miejscem pielgrzymek zagranicznych naukowców zajmujących się torfowiskami, ich ochroną, renaturyzacją i zarządzaniem. Warto ją ochronić - powiedział dr Wiktor Kotowski z Uniwersytetu w Antwerpii.

Dolina Rospudy jest ostoją unikalnych siedlisk torfowiskowych i związanych z nimi rzadkich, chronionych gatunków fauny i flory, w tym ostatniego stanowiska miodokwiatu krzyżowego (Herminium monorchis) w Polsce - dodaje Kotowski.

W grudniu Komisja Europejska (KE) ogłosiła, że budowa biegnącej przez Dolinę Rospudy obwodnicy Augustowa jest niezgodna z prawem unijnym. W oficjalnym piśmie wysłanym do władz polskich Komisja zaleca wstrzymanie prac budowlanych do czasu wyjaśnienia wątpliwości. Dolina Rospudy jest obszarem chronionym w ramach Europejskiej Sieci Ekologicznej Natura 2000, jako terytorium specjalnej ochrony ptaków.

"Dzień Rospudy" organizują - z okazji Światowego Dnia Mokradeł - Stowarzyszenie Chrońmy Mokradła, Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków, Klub Przyrodników, Greenpeace, WWF oraz Pracownia Na Rzecz Wszystkich Istot.

Dzień Mokradeł obchodzony jest na całym świecie 2 lutego w rocznicę podpisania w 1971 roku Konwencji Ramsarskiej. Ma na celu szerzenie wiedzy na temat globalnego znaczenia i metod ochrony tych cennych ekosystemów. (al)

 

28.01.2007 PAP

 

 

Zmarł Zdzisław Rurarz, ambasador, który wybrał wolność w USA

 

W wieku 76 lat zmarł Zdzisław Rurarz, były ambasador PRL w Japonii, który poprosił o azyl polityczny w USA po ogłoszeniu w Polsce w 1981 r. stanu wojennego.

Uzasadniał swoją decyzję niezgodą na stan wojenny i poparciem dla "Solidarności".

Zgon byłego dyplomaty nastąpił 21 stycznia, ale jego rodzina zawiadomiła o jego śmierci w kilka dni później. Od dłuższego czasu chorował na raka. Mieszkał w Reston w stanie Virginia (zachodnie przedmieścia Waszyngtonu).

Rurarz był jednym z dwóch komunistycznych ambasadorów, którzy po 13 grudnia 1981 r. poprosili o azyl. Drugim był ambasador w Stanach Zjednoczonych, Romuald Spasowski.

Po ogłoszeniu stanu wojennego, Rurarz schronił się w ambasadzie USA w Tokio, ponieważ pogłoski o jego zamiarze ucieczki przeciekły do PRL. Z Japonii został przewieziony do USA, gdzie osiadł z rodziną.

Władze w Warszawie odebrały mu polskie obywatelstwo, skonfiskowały cały majątek i skazały zaocznie na karę śmierci za zdradę stanu. Decyzje te nigdy nie zostały odwołane, nawet po zmianach ustrojowych w 1989 r. W USA Rurarz występował przed komisją Kongresu, gdzie potępiał reżim generała Jaruzelskiego. Stan wojenny nazwał "wypowiedzeniem wojny narodowi przez rząd", a ekipę generała "marionetkową juntą" sterowaną przez Moskwę. Wzywał też Waszyngton do nałożenia sankcji na PRL.

Po przełomie 1989 r. Rurarz rzadko zabierał głos publicznie. Znany był w Waszyngtonie ze sceptycznego stosunku do transformacji w Polsce. (mam)

 

Tomasz Zalewski

27.01.2007 PAP

 

 

Uroczysta premiera książki kard. Dziwisza

 

W Wyższym Seminarium Duchownym w Krakowie odbyła się uroczysta prezentacja książki kardynała Stanisława Dziwisza "Świadectwo".

Wśród gości byli m.in. kard. Franciszek Macharski, kard. Stanisław Nagy, rzecznik prasowy Stolicy Apostolskiej ks. Federico Lombardi, szef Sekcji Polskiej Sekretariatu Stanu w Watykanie ks. Paweł Ptasznik, postulator procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II ks. Sławomir Oder i osobisty fotograf Jana Pawła II Arturo Mari.

Kard. Stanisław Dziwisz powiedział, że napisanie wspomnień o Janie Pawle II było jego obowiązkiem, a książka taka była potrzebna, bo ludzie nie chcą zapomnieć o Janie Pawle II i wciąż do niego wracają.

Metropolita krakowski mówił, iż wiele razy słyszał, że jest cieniem Jana Pawła II. Może tak i było. Zwłaszcza u końca życia Ojciec Święty, potrzebował, żeby ktoś był blisko - mówił kardynał. Było to dla mnie zaszczytem, przywilejem i łaską być cieniem wielkiego człowieka, wielkiego Pasterza, wielkiego Polaka. A kto doświadczył cienia, wie, że czasem w cieniu lepiej widać rzeczy, które są w świetle - podkreślił.

Ksiądz Adam Boniecki, redaktor naczelny "Tygodnika Powszechnego", podkreśla, że ta książka nie jest zbiorem anegdot i tajnych wiadomości z apartamentów Jana Pawła II. Jest ona kopalnią informacji nieznanych, szczegółów, które prostują różne obiegowe opinie i historie. Wbrew pozorom, nowe rzeczy ujawnione w tej książce przez kardynała Dziwisza są dosyć liczne - dodaje.

Luigi Geninazzi, czołowy publicysta "Avvenire" - organu Episkopatu Włoch - przyznaje: Na mnie wielkie wrażenie zrobiła opisywana przez kardynała Dziwisza zdecydowana reakcja papieża na wprowadzenie stanu wojennego w Polsce i jego list do gen. Jaruzelskiego.

Książka kardynała Dziwisza jest jedynym tego rodzaju świadectwem pontyfikatu. Stanisław Dziwisz był blisko 40 lat u boku Karola Wojtyły i jest to wyjątkowy, jedyny tego rodzaju świadek. Był nie tylko współpracownikiem, lecz jak sam o sobie mówi, uczniem Karola Wojtyły - dodaje. (al)

 

27.01.2007 PAP

 

 

Polski boom rodzinny w Norwegii

 

Stały wzrost liczby polskich obywateli legalnie pracujących i mieszkających w Norwegii powoduje równoczesny napływ i osiedlanie się całych polskich rodzin w nowym kraju - informują norweskie media, określając zjawisko mianem polskiego boomu rodzinnego.

Jak informuje dziennik "Dagsavisen", opierając się na danych Urzędu ds. Cudzoziemców, z ponad 55 tys. pozwoleń na długoterminowy pobyt i pracę, wydanych w zeszłym roku obywatelom nowych państw UE, ponad 39 tys. otrzymali obywatele polscy.

Zgodnie z obowiązującymi w Norwegii przepisami, Polacy najczęściej występują o zgodę na sprowadzenia z kraju swoich rodzin. W ten sposób w 2004 r. do Norwegii przybyło 390 polskich rodzin, w 2005 już 748, a w roku ubiegłym aż 1703.

Zjawisko osiedlania się polskich rodzin w Norwegii skutkuje natomiast problemami w dziedzinie oświaty. Razem z rodzicami przybywa z Polski coraz więcej dzieci, które obejmuje obowiązek nauki szkolnej. Polscy uczniowie po przyjeździe nie znają norweskiego i, by rozpocząć naukę w szkole, muszą najpierw przejść intensywny kurs językowy. Nakłada to na norweski system oświatowy obowiązek tworzenia specjalnych klas i grup językowych. W większych ośrodkach miejskich nie stwarza to specjalnego problemu. Gorzej jest natomiast, gdy polskie rodziny osiadają w małych miejscowościach, gdzie naukę norweskiego trzeba organizować tylko dla dwojga czy trojga dzieci.

 

Michał Haykowski

26.01.2007 PAP

 

 

Krystyna Feldman nie żyje

 

W wieku 86 lat w swoim poznańskim mieszkaniu zmarła aktorka Krystyna Feldman - poinformowała dyrekcja Teatru Nowego w Poznaniu.

W ostatnich latach rozgłos przyniosła jej rola w filmie "Mój Nikifor", w którym Feldman wcieliła się w postać łemkowskiego malarza, prymitywisty. Za tę rolę otrzymała Złotego Lwa. Była również nominowana do Polskich Nagród Filmowych Orły 2005 w kategorii: najlepsza główna rola kobieca.

Urodziła się w 1920 roku we Lwowie. Córka śpiewaczki operowej i aktora ukończyła Państwowy Instytut Sztuki Teatralnej w Warszawie. Jako siedemnastolatka zadebiutowała na scenie Teatru Miejskiego we Lwowie w bajce "Kwiat Paproci". Po wojnie występowała między innymi w Katowicach, Łodzi i Szczecinie, aby w końcu związać się z Teatrem Nowym w Poznaniu.

Była określana mianem mistrzyni drugiego planu. Jej filmowym debiutem była rola w "Celulozie" Jerzego Kawalerowicza z 1953 roku. Zagrała między innymi w filmach "Ubu król", "Stara Baśń", "Boże skrawki" "Lalka" czy "Pociąg do Hollywood". W swoim dorobku ma ponad 60 ról filmowych. Ostatnim jej filmem była rola w "Rysiu" Stanisława Tyma, który nie wszedł jeszcze na ekrany.

Miłośnikom seriali znana była z roli babci w "Świecie według Kiepskich".

Zagrała również kilkanaście ról w spektaklach Teatru Telewizji, m.in. u Jerzego Antczaka, Andrzeja Barańskiego, Rudolfa Zioły i trzykrotnie u Izabelli Cywińskiej.

Miesiąc temu odbyła się premiera monodramu na podstawie autobiografii aktorki "I to mi zostało...". Spektakl wyreżyserowany przez Roberta Glińskiego został również zagrany przez Krystynę Feldman.

Przed premierą aktorka mówiła, że ten monodram to dla niej duże wyznanie, gdyż w ciągu półtorej godziny musi zagrać 50 lat swojego życia. Monodram obejmował życie aktorki w przedwojennym Lwowie, Krakowie i Zakopanem a także wojnę światową. (bart)

 

24.01.2007 PAP

 

 

Ryszard Kapuściński nie żyje

 

Ryszard Kapuściński, legenda polskiego i światowego reportażu, często określany jest jako "człowiek obdarzony absolutnym wyczuciem informacji, klimatu i wydarzeń", nie żyje.

Wybitny dziennikarz i pisarz, Ryszard Kapuściński zmarł na oddziale chirurgii w szpitalu warszawskiej Akademii Medycznej przy ul. Banacha. Kapuściński przeszedł w piątek operację nowotworu. Po trzech dniach został wybudzony i rozmawiał z bliskimi. We wtorek doznał rozległego zawału serca i zmarł ok. godz. 19.30 pomimo wysiłków lekarzy - poinformował przyjaciel i współpracownik zmarłego, Mirosław Ikonowicz. Robili wszystko co mogli, ale organizm był osłabiony - powiedział Ikonowicz. Kapuściński skończyłby w marcu 75 lat.

Posiadał niesamowitą zdolność obserwacji i spostrzegania tego, co dla innych jest niewidoczne. Posiadł instynkt reportera prowadzący wszędzie tam, gdzie coś się działo. Potrafił doskonale obserwować i analizować otoczenie, szybko stawał się częścią obserwowanego środowiska, a dzięki swojej neutralności potrafił w pełni obiektywnie ocenić to, co widział. Ryszard Kapuściński, zawód - reporter. (mj,mam)

 

23.01.2007 PAP

 

 

Austria przyznała 100 stypendiów dla polskich doktorantów

 

Od 15 stycznia polscy doktoranci mogą ubiegać się o stypendia rządu austriackiego; do zdobycia jest 100 stypendiów na austriackich uczelniach - poinformowała Magdalena Wida, rzecznik Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie.

Stypendia wyniosą 1040 euro miesięcznie i będą przyznawane w roku akademickim 2007-2008, przez cztery miesiące. Osoby ubiegające się o stypendia muszą być potomkami robotników przymusowych lub pochodzić z państw, które szczególnie ucierpiały w czasach reżimu nazistowskiego.

Oferta rządu austriackiego dotyczy zarówno osób kończących studia doktoranckie, jak i tych, które właśnie uzyskały tytuł doktora i pracują naukowo na uniwersytecie lub w równoważnym instytucie naukowym poza granicami Austrii.

Składanie dokumentów jest możliwe wyłącznie drogą elektroniczną do 1 kwietnia 2007 r. Adres, pod który należy wysyłać wnioski, znajduje się na stronie internetowej http://www.grants.at. Na stronie podano także warunki ubiegania się o stypendia oraz listę niezbędnych dokumentów.

Rzecznik Fundacji poinformowała także, że Uniwersytet Humboldta w Berlinie przyznał 30 stypendiów - na uczelniach berlińskich - na rok akademicki 2007-2008.

Roczne stypendia w wysokości 700 euro miesięcznie przeznaczono dla studentów z Europy Środkowej i Wschodniej, państw WNP, Izraela i USA, których krewni byli ofiarami nazizmu. Wymagana jest dobra znajomość języka niemieckiego. Termin składania wniosków mija w połowie marca 2007 r.

Stypendia ufundowano w ramach Niemieckiego Funduszu "Pamięć i Przyszłość" Fundacji "Pamięć, Odpowiedzialność i Przyszłość".  Szczegółowe informacje na temat berlińskich stypendiów znajdują się na stronie internetowej www.aa.hu-berlin.de. (js)

 

15.01.2007 PAP

 

 

Policzyli nietoperze

 

37 tys. nietoperzy naliczyli w miniony weekend chiropterolodzy z kilku krajów w podziemiach Międzyrzeckiego Rejonu Umocnienia (MRU) w Lubuskiem. W ubiegłym roku naliczono tam ok. 32 tys. nietoperzy.

Nietoperze liczyło 21 naukowców z Polski, Wielkiej Brytanii, Norwegii, Holandii i Czech. Podzieleni na mniejsze grupki przeliczyli zwierzęta w ciągu ośmiu godzin.

Zdaniem koordynującego akcję dr Tomasza Kokurewicza z wrocławskiego Uniwersytetu Przyrodniczego, na większą niż przed rokiem liczbę nietoperzy główny wpływ mają dwie okoliczności.

Po pierwsze fakt, że MRU jest stosunkowo nowym zimowiskiem stale zasiedlanym przez nietoperze. Obok tego ciepła zima powoduje, że nie ukrywają się w niedostępne dla obserwatora miejsca jak rury, przewody wentylacyjne czy szczeliny. Dzieje się tak, gdyż niekiedy żerują poza bunkrami łapiąc owady, które nadal są aktywne - wyjaśnił Kokurewicz.

Nietoperze zimują na terenie 32-kilometrowego odcinka rezerwatu o nazwie "Nietoperek" znajdującego się w MRU. W tym roku, jak wynika z ostatnich obserwacji zimuje tam 11 gatunków nietoperzy z 25 żyjących w Polsce.

Liczenie i badania tych jedynych latających ssaków umożliwiają nie tylko poznanie ich zachowania i zwyczajów, ale i pomagają w planowaniu ich skutecznej ochrony. W MRU liczenie nietoperzy prowadzone jest od dziewięciu lat.

Nietoperze są bardzo wrażliwe na niekorzystne zmiany środowiska. Z tego powodu konieczne jest regularne monitorowanie zmian ich liczebności oraz objęcie ochroną miejsc ważnych dla nietoperzy, tj. ich zimowisk, kolonii rozrodczych i miejsc żerowania - dodał Kokurewicz.

Kraje członkowskie UE zobowiązały się do wprowadzenia na swoim terytorium ustaleń zawartych w Dyrektywie Ptasiej i Dyrektywie Siedliskowej, polegających na tworzeniu sieci obszarów chronionych pod nazwą "Natura 2000". Jednym z najcenniejszym z nich jest rezerwat "Nietoperek" w gminach Międzyrzecz i Lubrza.

MRU, zbudowany przez Niemców po I wojnie światowej, to jeden z największych systemów fortyfikacji w Europie. Jego powierzchnia wynosi osiem tys. km kw., a długość podziemnych korytarzy łączących kilkadziesiąt żelbetonowych bunkrów liczy ok. 32 km. (zel)

 

15.01.2007 PAP

 

 

WOŚP zagrała po raz 10. w Berlinie

 

Mieszkańcy Berlina po raz 10. uczestniczyli w finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Największy koncert odbył się w niedzielę wieczorem w sali tanecznej Tanzschmiede w zachodniej części Berlina - Charlottenburg.

Gwiazdą imprezy, prowadzonej przez Polkę, Magdę Potorską, była Krystyna Prońko. Na koncercie wystąpili także Magda Zawadzka, Wojciech Korda, Waldemar Kocoń i zespoły New System i Combo-Jazz.

Podczas aukcji zebrano 1646 euro. Najwyższą cenę, 260 euro uzyskała pastela pędzla Andrzeja Nowickiego. Szef sztabu WOŚP Cezary Szeligowski powiedział, że niezależnie od aukcji i zbiórki pieniędzy organizatorzy otrzymali od jednego z berlińskich szpitali sprzęt medyczny, który przekazany zostanie szpitalom w Polsce.

Orkiestra grała także w Domu Polskim, gdzie koncert zorganizowało Polsko-Niemieckie Stowarzyszenie Kulturalne.

Wolontariusze, w większości uczniowie szkoły polskiej przy Ambasadzie RP w Berlinie zbierali od rana datki przed kościołem św. Jana Chrzciciela, pełniącym funkcję głównej polskiej świątyni w stolicy Niemiec. Uczniowie z puszkami pojawili się także przed największą katolicką świątynią w Berlinie - katedrą św. Jadwigi. Pieniądze będą także zbierane w czasie studniówki i balu karnawałowego dla polskich dzieci.

Wyniki finansowe tegorocznej kwesty znane będą w terminie późniejszym.

 

Jacek Lepiarz 

15.01.2007 PAP

 

 

Orkiestra zagrała po raz trzeci w Sztokholmie

 

Już po raz trzeci również i w Sztokholmie zagrała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. W tym roku jednak Orkiestra grała skromniej, nie organizując własnego koncertu, a korzystając z gościnności sztokholmskiego Stowarzyszenia Polaków "Ogniwo", podczas jego tradycyjnej już 35. Noworocznej Choinki dla dzieci.

W przerwach choinkowego programu przeprowadzano licytacje m.in. orkiestrowych gadżetów oraz upieczonych specjalnie na ten cel sześciu wspaniałych tortów. Wykonał je już po raz trzeci, Andrzej Bagniewski, polski mistrz cukierniczy mieszkający w Szwecji, który w 2004 r. obwołany został w Sztokholmie "Cukiernikiem Roku".

Podczas imprezy Konsul Generalny RP w Sztokholmie Wiesław Scholz przekazał na konto Orkiestry zebraną przez pracowników polskiej ambasady i konsulatu kwotę, będącą równowartością ok. 8,5 tys. złotych.

Do sumy tej dodać należy pieniądze przekazane przez organizatorów Choinki i przedstawicieli innych polskich organizacji polonijnych, datki zebrane do puszek przez wolontariuszy podczas samej imprezy, oraz wrzucone do puszek ustawionych w kilku polskich sklepach.

Trzeba jednak przyznać, że tegoroczne granie Orkiestry Świątecznej Pomocy w Sztokholmie było dużo skromniejsze niż w latach ubiegłych. Zorganizowane z minimalnym wręcz rozmachem, pozbawione zostało dotychczasowej eleganckiej oprawy, jaką stanowiły wnętrza Instytutu Polskiego. Ponadto impreza została włączona do Choinki dla dzieci, gromadzącej co prawda wiele osób, ale wywodzących się głównie z niezbyt zasobnej i często niedawno przybyłej do Szwecji grupy młodych ludzi.

Tymczasem Polonia sztokholmska, licząca grubo ponad 10 tys. osób, składa się również z ludzi zamożnych, którzy bez uszczerbku są w stanie wpłacić na cele dobroczynne spore sumy. Nie zdołano jednak np. znaleźć osoby powszechnie znanej i posiadającej autorytet w polskim środowisku, która mogłaby przyciągnąć do Orkiestrowego grania właśnie te kręgi polonijne.

 

Michał Haykowski 

14.01.2007 PAP

 

 

30 tys. dolarów zebrano na WOŚP w USA

 

Ponad 30 tys. dolarów zebrano od czwartku do niedzieli w Nowym Jorku i okolicach w ramach 15. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Zbiórkę zorganizowało polonijne radio 910 AM. W czwartek licytowano rękawice bokserskie polskich pięściarzy - Tomasza Adamka i Pawła Wolaka. Rękawice z autografami ich właścicieli sprzedano za 15 tys. dolarów.

W sobotę kwestowali polscy rajdowcy startujący w rajdach w USA - Maciej Przybysz i Robert Maciejski. Fundusze zbierano w polskich klubach, ośrodkach kulturalnych i restauracjach na Greenpoincie w Nowym Jorku, w stanach New Jersey i Connecticut. Tego dnia zebrano w sumie prawie 9 tys. dolarów.

Jak informują organizatorzy, w środę wieczorem obliczone zostaną pieniądze zbierane do 114 puszek wystawionych w polskich agencjach i sklepach w Nowym Jorku, New Jersey i Connecticut.

W Chicago zbiórkę prowadziło miejscowe Stowarzyszenie Wiecznych Studentów. W sobotę wieczorem odbył się koncert w klubie Cafe Luna z udziałem miejscowych zespołów rockowych, z przeznaczeniem dochodów na WOŚP. Polonijne radio 1030, jak co roku, prowadzi kwestę, który potrwa przez całą niedzielę.

Zbiórkę na WOŚP prowadzi także Polonia w Kanadzie. W niedzielę po południu (czasu amerykańskiego) odbędzie się tam koncert w Missisaga koło Toronto. Miejscowe kapele będą wykonywać m.in. stare przeboje Czesława Niemena i Czerwonych Gitar. Urządzono też zabawy dla dzieci połączone z kwestowaniem.

 

Tomasz Zalewski  

14.01.2007 PAP

 

 

Ponad 23 mln zł na koncie WOŚP

 

Tradycyjnym "Światełkiem do nieba" zakończył się 15. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, ale wciąż trwają aukcje w Internecie. Przez cały dzień w całej Polsce i 32 miejscach na świecie ponad 120 tysięcy wolontariuszy zbierało pieniądze na ratowanie życia dzieci. Na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zebrano - według ostatnich informacji - 23 mln 105 tys. 329 zł. Kwesty przeprowadzono także w skupiskach polonijnych m.in. w USA, Kanadzie i Wielkiej Brytanii oraz wśród polskich żołnierzy w Iraku.

Pieniądze z tegorocznej zbiórki będą przeznaczone na ratowanie życia ofiar wypadków oraz na naukę udzielania pierwszej pomocy. Do tej pory fundacja przeszkoliła 250 tysięcy dzieci. W tym roku planuje kursy dla 500 tysięcy uczniów drugich i trzecich klas szkół podstawowych.

Na aukcjach w Internecie wciąż jeszcze można licytować m.in. koszulki Roberta Kubicy oraz Euzebiusza Smolarka, kalendarz Pirelli na 2007 r., trąbkę Zbigniewa Wodeckiego, autograf Milosa Formana z kolekcją jego filmów, piłkę z podpisem Leo Beenhakkera i reprezentantów Polski, lot balonem, dwuosobowe zaproszenie na światową premierę "Akademii Pana Kleksa", skok na spadochronie w grupie z dziennikarką Moniką Olejnik i suknię ślubną prezenterki Moniki Richardson.

Nie brakuje przedmiotów przekazanych przez polityków. Na aukcjach wystawiono m.in. akwarelę przedstawiającą pałac prezydencki z autografem Lecha Kaczyńskiego, książkę "Historia dyplomacji polskiej X-XX w" od minister spraw zagranicznych Anny Fotygi, zabytkowy korkociąg od Marka Borowskiego, statuetkę z rogami od posła Jana Rokity oraz pióra - od koordynatora ds. Służb Specjalnych Zbigniewa Wassermanna, minister finansów Zyty Gilowskiej, prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz, europosła Dariusza Rosatiego i byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.

Punktualnie o godz. 20.00 rozbłysło "światełko do nieba" Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Podczas tegorocznego, 15. już, finału zorganizowanego pod hasłem "Ale kosmos", zainicjował je sygnał wyemitowany przez potężny radioteleskop w Piwnicach pod Toruniem.

Radioteleskop wyemitował sygnał w kierunku Syriusza - gwiazdy najjaśniej świecącej na zimowym niebie. Jest to binarny zapis (jako ciąg zer i jedynek) czarno-białego rysunku symbolizującego idee WOŚP: miłości i przyjaźni.

"Światełko" - pokaz sztucznych ogni - przed Pałacem Kultury i Nauki, gdzie trwał główny koncert 15. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, zgromadziło tysiące warszawiaków. Podobne pokazy odbyły się też w innych miastach Polski.

Minister zdrowia Zbigniew Religa, który był gościem w sztabie głównym Orkiestry w studiu na Woronicza, podkreślił, że na całym świecie organizacje pozarządowe wspierają działania resortów zdrowia w zakresie opieki zdrowotnej, ponieważ nigdzie nie ma wystarczających nakładów na ten cel. Nawet w Stanach Zjednoczonych, kraju który najwięcej wydaj na zdrowie, są braki.

Jego zdaniem, takie akcje jak Wiekia Orkiestra Świątecznej Pomocy są potrzebne i cenne, bo maja konkretny wymiar i konkretną pomoc. "Bez względu na to jaka partia jest u władzy, w moim głębokim przekonaniu każdy minister zdrowia powinien wspierać tego typu akcje" - powiedział minister zdrowia.

W całym kraju dla WOŚP kwestowało 120 tys. wolontariuszy.

Specjalny pociąg WOŚP przemierzył w niedzielę województwo kujawsko-pomorskie. Wyruszył rano z Bydgoszczy, gdzie został zbudowany, do Torunia. W Koninie jedno z rond otrzymało imię Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Około 1,5 tys. osób uczestniczyło w Warszawie w specjalnym biegu pod hasłem "Policz się z cukrzycą". Jest on związany z prowadzonym przez WOŚP programem stosowania pomp insulinowych u dzieci z cukrzycą. Fundacja po raz pierwszy gra w tym roku także dla dorosłych chorych na cukrzycę.

Główny koncert 15. finału odbył się na Placu Defilad przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie. Zagrały m.in. zespoły Leszcze, Dezire, Jupa, For Sale, a także jedna z najsłynniejszych polskich grup punkowych - Sex Bomba, oraz Kasia Rodowicz, Wojtek Klich, No To Co.

Na licytację na rzecz WOŚP wystawiono w tym roku m.in. sportowe gadżety od Krzysztofa Hołowczyca (sprzedano je za 250 zł) i Roberta Kubicy, obraz Zdzisława Beksińskiego, konika huculskiego, piłkę siatkową z podpisami mistrzów olimpijskich słynnej drużyny Huberta Wagnera. Rękawice bokserskie Dariusza "Tigera" Michalczewskiego wylicytowano na 470 zł, a książkę podróżnika Marka Kamińskiego - na 150 zł.

W Krakowie trwała międzyplanetarna rywalizacja w zbiórce pieniędzy: mężczyźni wrzucali datki do puszek na Marsie, kobiety - do puszek na Wenus. Jedną z atrakcji krakowskiego finału był "pakiet archeologiczny", podarowany przez prezydenta miasta. W jego skład weszła podwójna wejściówka do podziemi Rynku Głównego, pamiątkowe zdjęcia z prac archeologicznych oraz replika kościanej rękojeści noża z pierwszej połowy XIII wieku, znalezionej pod Rynkiem.

Podczas licytacji na zielonogórskiej scenie WOŚP, najwięcej uzyskano ze sprzedaży motocykla żużlowca Grzegorza Walaska - 8 tys. zł.

We Wrocławiu cenę 16,2 tys. zł osiągnął "Międzyplanetarny Prom Kosmiczny", czyli stylizowany na pojazd galaktyczny miejski autobus. "Zwycięzca licytacji to Jacek Matysiak. Pochodzi z Wrocławia i ma tu pub. Autobus stanie przed jego lokalem i będzie dużym gadżetem. W pojeździe ma rozbrzmiewać muzyka rockowa, taka sama, jaką gra w swoim pubie. Zwycięzca uważa, że fakt kupna promu nie jest tak ważny, jak pomoc dla dzieci - powiedział Piotr Kamiński, zastępca redaktora naczelnego Polskiego Radia Wrocław, które organizowało licytację pojazdu.

40 tys. zł przyniosła na Śląsku licytacja przemalowanego na "kosmiczne barwy" 25-metrowego wagonu pasażerskiego. Przedmiotem licytacji nie był sam wagon, a umieszczenie na nim logo najhojniejszego ofiarodawcy. Teraz - ozdobiony znakiem firmowym rudzkiej huty - będzie jeździł w składach pociągów dalekobieżnych po całej Polsce.

Kilkaset osób wzięło udział w Opolu w biciu rekordu Guinnessa w wykonywaniu ćwiczeń fizycznych na wolnym powietrzu.

Imię Wielkiej Orkiestry otrzymało w niedzielę rondo u zbiegu ulic Chopina i Paderewskiego w Koninie (Wielkopolskie). Uchwałę w tej sprawie podjęli wcześniej radni miejscy na wniosek konińskiego sztabu Orkiestry.

W Wadowicach na rzecz Orkiestry zlicytowano wielką kremówkę, przygotowaną w miejscowej cukierni. "Papieskie" ciastko miało wymiary 60 na 40 cm; sprzedano je za 300 zł.

Po raz czwarty na rzecz WOŚP "pod młotek" poszedł słynący z legendy diabła Boruty Zamek Królewski w Łęczycy. Ten, kto wylicytuje najwyższą kwotę, otrzyma tytuł Honorowego Kasztelana Zamku, kasztelański pierścień, a przez najbliższy rok będzie też mógł nie tylko bezpłatnie zwiedzać zamek, ale też wykorzystać dziedziniec zamkowy na zorganizowanie imprezy.

We Włoszczowie na aukcji Orkiestry licytowano pociąg Intercity relacji Warszawa- Włoszczowa-Kraków z autografem ministra Przemysława Gosiewskiego, a także autografy Adama Małysza i Tomasza Frankowskiego oraz... skórę z dzika.

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagrała też pod Tatrami. Kilkuset wolonatariuszy zbierało datki we wszystkich miejscowościach Podhala, także na zakopiańskich Krupówkach.

Na orkiestrową licytację wystawiono także siedmiokilowy oscypek, tytuł honorowego kasztelana Zamku w Łęczycy, most w Ostródzie i kolejowy wagon.

O godz. 23.50 na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zebrano 20 mln 113 tys. 707 zł. Kwesty przeprowadzono także w skupiskach polonijnych m.in. w USA, Kanadzie i Wielkiej Brytanii oraz wśród polskich żołnierzy w Iraku.

Od 1993 roku Orkiestrze udało się zebrać ponad 74 miliony dolarów. Kupiono za to 17 tysięcy różnego rodzaju urządzeń, które trafiły do ponad 650 szpitali w całej Polsce.

Fundacja prowadzi cztery programy medyczne i jeden edukacyjny. WOŚP bada słuch wszystkich noworodków i kupuje pompy insulinowe dla chorych na cukrzycę maluchów. (js,meg)

 

14.01.2007 PAP/IAR

 

 

Cztery sztaby WOŚP w Anglii, po dwa w Szkocji i Irlandii

 

Finał 15. WOŚP odbędzie się w tym roku po raz pierwszy w Manchesterze, Leeds oraz Reading i drugi rok z rzędu w Peterborough. Po dwa sztaby powstały w Szkocji (Edynburg i Glasgow) oraz w Republice Irlandii (Dublin i Cork).

W Londynie, gdzie orkiestra w 2004 roku zebrała ponad 37 tys. funtów, z braku sponsorów - drugi rok z rzędu orkiestrowa cisza.

W Republice Irlandii zbiórki organizowane będą po raz pierwszy w Cork (pub An Cruiscin Lan) i po raz kolejny w Dublinie.

Na stoiskach na Curved Street w Dublinie prezentowane będą polskie kulinarne specjały, zaś w kawiarni Curved Street Cafe prace polskich i irlandzkich artystów. Wieczorem w ośrodku filmowym (Irish Film Institute) oraz Pravda Bar zaplanowano pokaz polskich filmów.

Bogatej oferty muzycznej, w tym polskiej grupy Wszystkie Wschody Słońca, będzie można słuchać Dublinie w ośrodku Temple Bar Music oraz restauracji "Living Room" przy Cathal Brugha Street. Patronat honorowy objęła ambasada RP, "Dominikanie dla Polaków" oraz Towarzystwo Polsko-Irlandzkie. Animatorem dublińskiego WOŚP jest pismo "The Polish Express".

W Edynburgu i Glasgow WOŚP ma charakter imprez klubowych. W klubie The Bongo wystąpi polski zespół Quasimodo i szkockie grupy uprawiające gatunek muzyki heavy metal. W Glasgow w klubie Favela zorganizowano występy zespołów rockowych. W Edynburgu przy handlowej Princes Street i w dzielnicy Leith woluntariusze przeprowadzą uliczną kwestę.

Sztab w Leeds założyli dwaj członkowie serwisu Leeds.pl, zachęceni przez internautów. W programie m.in. prezentacja multimedialna o sportach ekstremalnych i wystawa fotograficzną specjalnie ściągniętą z Polski. W Peterborough impreza organizowana w Klubie Kombatantów pomyślana jest jako piknik rodzinny.

Sztab Orkiestry w Manchesterze zawiązał się w tamtejszym "Kole Polskim" wspólnie ze współpracownikami z miasta Crewe, w którym Polacy są największą mniejszością etniczną i liczą ok. 8 proc. ludności. Wystąpi zespół dziecięcy, zespół folklorystyczny "Podhale", grupa PLOT. W Reading kwesta będzie przeprowadzana w polskich sklepach. Na loterii wystawiono m. in. piłkę z autografami piłkarzy miejscowego klubu. (js)

 

14.01.2007 PAP

 

 

 

copyright © 2000    redakcjapolska.dk